Posts mit dem Label Niemen werden angezeigt. Alle Posts anzeigen
Posts mit dem Label Niemen werden angezeigt. Alle Posts anzeigen

Samstag, 11. Oktober 2008

Wspomnienie, październik

Wann immer der goldene Oktober da ist, wann immer die Teppiche aus dem Blätter-Schnee in den Alleen liegen, erinnere ich mich an dieses Lied gesungen von Czesław Niemen:

Mimozami jesień się zaczyna,
złotawa, krucha i miła,
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
gdym wracał zdyszany ze szkoły,
a po ulicach w lekkiej jesieni
fruwały za mną jasne anioły.
Mimozami zwiędłość przypomina
nieśmiertelnik żółty - październik.
To ty, to ty, moja jedyna,
przychodziłaś wieczorem do cukierni.
Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
w parku płakałem szeptanymi słowy.
Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
od mimozy złotej majowy.

Ach czułymi, przemiłymi snami
zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
jak ta złota, jak ta wonna wiązanka.